Czy firma MyFerryLink jest stabilna?

W styczniu 2015 roku Eurotunnel poinformował prasę o poszukiwaniach potencjalnego kupca armatora MyFerryLink (MFL).

Oświadczenie było zwieńczeniem kilkuletniego konfliktu prawnego, w którym Trybunał Odwoławczy ds. Konkurencji (Competition Appeal Tribunal - CAT) podtrzymał decyzję Urzędu Nadzoru ds. Konkurencji (Competition and Market Authority - CMA), zgodnie z rozporządzeniem której MFL ma zawiesić świadczenie usług na trasie Calais - Dover - Calais. Chodzi zwyczajnie o zakaz wypływania promów towarowych z portu Dover. Ponadto operator stoi obecnie w obliczu wewnętrznego konfliktu, a decyzję o dalszych jego losach ma podjać kadra kierownicza.

Z donosów wynika, że istnieje korporacyjny podział miedzy kierownictwem a radą nadzorczą spółki. Zarzuca się, że rada nadzorcza grozi zwolnieniem dwuosobowego zarządu firmy Jean-Michel Giguet oraz jego zastępcy Raphael Doutrebente. Zarząd reprezentuje SCOP (były Sea France) i jest on teraz formą spóldzielni, która operuje na trasie Dover-Calais pod flagą MyFerryLink w imieniu Eurotunnelu. Próbują umieścić MFL pod ochroną sądową, aby powstrzymać ewentualne zwolnienia.

Giguet i Doutrebente zwrócili się do sędziego w Boulogne-sur-Mer, aby umieścić SCOP pod ścisłą kontrolą prawnie do tego upoważnionych administratorów. Oboje twierdzą, że dochodzi do prób ich usunięcia z firmy, co w rzeczywistości może doprowadzić do bankructwa.

Wewnętrzna niezgoda przyszła w złym czasie dla MyFerryLink jako, że SCOP wykorzystuje decyzję CAT o zakazie korzystania z portu w Dover.

Zakaz ma wejść w życie w lipcu tego roku, ale wszystko może się zmienić w zależności od wyroku sądu, który zadecyduje w kwietniu bieżącego roku. Grupa Eurotunnel już szuka kupca, lecz wewnętrzny podział firmy nie sprzyja znalezieniu potecjalnego nabywcy szczególnie, że koszty operacyjne stale rosną.

Czy te wydarzenia wpłyną na brak stabilności MyFerryLink?

Zapewne tak, ale wszystkie dostępne dane wskazują, że w rzeczywistości powodem sporu wewnętrznego pomiędzy zarządem a kierownictwem jest niestabilność armatora. Podział firmy jest symptomatycznym zwiększeniem kosztów dla operatora towarowego oraz pasażerskiego. Według Eurotunnelu jest co najmniej 4 potencjalnych kupców, jak na ironię w tej grupie znajduje się również SCOP, zatem daleka jeszcze droga przed nami zanim poznamy ostateczny los MyFerryLink. Potencjalna możliwość jest taka, że firma odzyska swoją stabilność, oczywiście jeśli zacznie działać poprawnie, zwłaszcza w czasach, gdy brytyjska gospodarka odnotowuje pozytywny wzrost.